ISO 8573‑1 to norma czystości powietrza sprężonego, która precyzyjnie definiuje dopuszczalne poziomy zanieczyszczeń. W wielu gałęziach przemysłu sprężone powietrze jest równie ważne jak prąd czy woda – zasila maszyny, ma kontakt z produktami i wpływa na jakość procesów. Jeśli powietrze nie spełnia wymagań czystości, skutki mogą być poważne: korozja urządzeń, wadliwe produkty (np. zanieczyszczone partie spożywcze, defekty elektroniki, skazy lakiernicze) czy nawet naruszenie norm bezpieczeństwa i higieny. Klasa czystości sprężonego powietrza określona wg ISO 8573‑1 pozwala uniknąć tych problemów, zapewniając odpowiednią jakość medium dla danej aplikacji. Poniżej wyjaśniamy, na czym polega ta norma i jak dobrać klasę ISO właściwą do swoich potrzeb.

Czym jest ISO 8573-1 i dlaczego jest ważna?

ISO 8573-1 jest międzynarodową normą opisującą czystość sprężonego powietrza. Ustanawia ona klasy czystości dla trzech głównych typów zanieczyszczeń: cząstek stałych, wody i oleju. Dzięki temu różne branże mogą w jednolity sposób określać wymagany poziom czystości powietrza w swoich procesach. Norma ma kluczowe znaczenie, bo sprężone powietrze zawsze zawiera jakieś zanieczyszczenia – zasysane z otoczenia (kurz, pył, para wodna, mikroorganizmy) lub generowane przez kompresor i rurociągi (cząstki rdzy, cząstki ścierające się z uszczelek, drobiny oleju smarowego). Bez kontrolowania tych zanieczyszczeń może dojść do przyspieszonego zużycia komponentów pneumatyki, skażenia produktów, a nawet zagrożenia zdrowia (np. przez bakterie czy opary oleju).

Norma czystości powietrza ISO 8573-1 rozwiązuje ten problem przez wprowadzenie czytelnego systemu klas. Pozwala to projektantom i inżynierom jasno określić wymagania: np. powietrze klasy 1.2.1 (w notacji A:B:C odpowiadającej kolejno cząstkom stałym, wodzie i olejowi) oznacza powietrze bardzo czyste – klasa 1 dla cząstek, klasa 2 dla wody, klasa 1 dla oleju. Dzięki normie, zamiast ogólnych opisów typu „powietrze suche i bezolejowe”, można podać konkretną klasę, a dostawcy sprzętu i utrzymanie ruchu wiedzą, jakie parametry muszą osiągnąć.

Struktura normy: cząstki stałe, woda i olej – klasy od 1 do X

ISO 8573-1 definiuje osobne klasy czystości dla każdego z trzech rodzajów zanieczyszczeń. Im niższy numer klasy, tym czystsze powietrze w danej kategorii. Poniżej omówienie struktury normy:

  • Cząstki stałe: Określane są limity ilości cząstek o danym rozmiarze na metr sześcienny powietrza. Klasa 1 oznacza powietrze niemal wolne od pyłu – dopuszcza np. maksymalnie 20 000 cząstek o rozmiarze 0,1–0,5 µm i tylko 10 cząstek 1–5 µm w 1 m³. W klasie 2 limity są wyższe (np. do 100 cząstek 1–5 µm), a w klasach 3–5 stopniowo rosną, pozwalając na coraz więcej i większe cząstki. Klasy 6 i 7 dla cząstek opisuje się już nie liczbą cząstek, a masą zanieczyszczeń na m³ (bo powietrze jest na tyle „brudne”, że trudno liczyć pojedyncze cząstki). Przykładowo klasa 7 odpowiada 5–10 mg pyłu na każdy m³. Klasa 0 z kolei oznacza wymagania ostrzejsze niż klasa 1, określane indywidualnie – stosuje się ją, gdy potrzebujemy powietrza czystszego niż przewiduje norma (np. w ultraczystych procesach elektronicznych lub medycznych). W specyfikacji jakości powietrza można też spotkać oznaczenie „X” dla cząstek – oznacza ono, że dana kategoria nie została określona (brak wymagań lub poziom poza skalą normy).
  • Woda (wilgoć): Zawartość wody w sprężonym powietrzu określa punkt rosy pod ciśnieniem (PDP) lub ilość ciekłej wody. Punkt rosy to temperatura, przy której para wodna zaczyna kondensować przy danym ciśnieniu – im niższy, tym mniej wilgoci w powietrzu. Klasa 1 wody to powietrze bardzo suche: PDP ≤ –70 °C (praktycznie brak pary wodnej, stosowane np. w elektronice i kriogenice). Klasa 2 wymaga PDP ≤ –40 °C (często minimum w przemyśle farmaceutycznym i spożywczym, bo –40 °C zapewnia, że w typowych warunkach otoczenia nie wykropli się woda ani nie rozwiną mikroby). Klasa 3 to PDP ≤ –20 °C, klasa 4 to ≤ +3 °C (około 37 °F – taki poziom osiągają standardowe osuszacze chłodnicze, co zapobiega kondensacji w instalacji w temperaturze pokojowej). Klasa 5 dopuszcza punkt rosy do +7 °C, a klasa 6 do +10 °C – powietrze jest już dość wilgotne, co może być akceptowalne tylko w prostych narzędziach i procesach niewrażliwych na korozję. Klasy 7, 8, 9 dotyczą sytuacji, gdy w powietrzu występuje woda w stanie ciekłym (tzn. powietrze jest nasycone parą i następuje kondensacja). Określa się wtedy ilość ciekłej wody, np. klasa 7 to do 0,5 g wody na każdy m³ powietrza, klasa 8 – do 5 g/m³, klasa 9 – do 10 g/m³. Symbol „X” dla wody oznacza brak kontroli – powietrze bardziej mokre niż klasa 9 lub po prostu brak wymagań co do wilgoci.
  • Olej: Ta kategoria obejmuje zarówno aerozol oleju (kropelki), jak i pary olejowe w powietrzu. Klasa 1 wymaga powietrza praktycznie bezolejowego – dopuszczalna zawartość oleju to < 0,01 mg/m³. Taki poziom czystości jest niezbędny np. w przemyśle spożywczym, farmacji czy przy malowaniu natryskowym, gdzie nawet śladowe ilości oleju powodują skażenie lub wady wyrobu. Klasa 2 dopuszcza do 0,1 mg/m³, klasa 3 – do 1 mg/m³, a klasa 4 – do 5 mg/m³. Wyższych klas dla oleju nie zdefiniowano (powyżej 5 mg/m³ powietrze jest tak zanieczyszczone olejem, że zazwyczaj nie nadaje się do żadnych precyzyjnych zastosowań). Klasa 0 znów oznacza wymagania specjalne surowsze niż klasa 1 (np. <0,003 mg/m³, jeśli ktoś potrzebuje absolutnie czystego powietrza – takie wartości często wykraczają poza standardowe metody pomiaru i wymagają dedykowanych rozwiązań). Gdy w specyfikacji widnieje „X” przy oleju, oznacza to brak wymagań w tej kategorii (np. dla narzędzi pneumatycznych w warsztacie może nie być istotna niewielka mgiełka olejowa).

Podsumowując, pełna klasyfikacja czystości sprężonego powietrza podawana jest trzema cyframi A:B:C (kolejno klasa cząstek, wody, oleju). Przykładowo wymaganie klasy 1:4:1 oznacza: cząstki stałe klasy 1, wilgotność klasy 4, olej klasy 1. Taka notacja jednoznacznie opisuje czystość i jest zrozumiała dla wszystkich producentów urządzeń i użytkowników sprężonego powietrza.

Wymagania czystości w różnych branżach

W zależności od branży i zastosowania, wymagane są różne poziomy czystości sprężonego powietrza. Poniżej kilka przykładów typowych wymagań:

  • Przemysł spożywczy: Jeśli sprężone powietrze ma bezpośredni kontakt z żywnością lub opakowaniem (np. przedmuchiwanie opakowań, transport pneumatyczny produktów sypkich, napowietrzanie), wymagana jest wysoka czystość. Typowo oczekuje się powietrza bez oleju (klasa 1 oleju), o niskiej wilgotności (co najmniej klasa 4, a często 2 lub 3 dla krytycznych procesów, by zapobiec rozwojowi drobnoustrojów) i o niskiej zawartości cząstek (klasa 1 lub 2 cząstek stałych). Np. w rozlewniach napojów spotyka się wymagania klasy 1:4:1 lub nawet 2:2:1 dla sprężonego powietrza stykającego się z produktem. Dzięki temu wyklucza się ryzyko przedostania się oleju do żywności, minimalizuje kondensację w instalacji oraz zapobiega zanieczyszczeniu produktu pyłem czy mikroorganizmami.
  • Farmaceutyka i medycyna: W przemyśle farmaceutycznym sprężone powietrze traktowane jest jak medium krytyczne. Przy wytwarzaniu leków, szczególnie produktów iniekcyjnych czy inhalacyjnych, wymagane jest powietrze ultraczyste – często najwyższe klasy we wszystkich kategoriach, np. 1:2:1 lub 1:1:1 (bardzo suche i całkowicie bezolejowe). Dodatkowo stosuje się filtry sterylne usuwające bakterie (norma ISO 8573-1 nie obejmuje bakterii, ale istnieje część 8573-7 dotycząca zanieczyszczeń mikrobiologicznych). Tak czyste powietrze zapobiega skażeniu produktów leczniczych i spełnia rygorystyczne przepisy GMP oraz normy wyposażenia czystych pomieszczeń.
  • Branża elektroniczna (np. produkcja półprzewodników, optyka): Tutaj nawet mikroskopijna cząstka czy ślad wilgoci może spowodować defekt na płytce krzemowej lub elemencie optycznym. Wymagane jest powietrze ekstremalnie czyste i suche – zazwyczaj klasy 1:1:1 lub lepsze. Często specyfikuje się punkt rosy -70°C (klasa 1) i całkowity brak oleju (klasa 1). W krytycznych zastosowaniach stosuje się nawet klasę 0 z własnymi rygorystycznymi limitami, a zamiast zwykłego powietrza bywa używany azot, by wykluczyć zanieczyszczenia. Tak wysoka czystość powietrza gwarantuje brak osadów, korozji i zanieczyszczeń na wrażliwych komponentach elektronicznych.
  • Przemysł ciężki (np. metalurgia, obróbka metali, górnictwo): W zastosowaniach takich jak narzędzia pneumatyczne, siłowniki w maszynach czy układy sterowania w kopalniach, wymagania są mniej rygorystyczne. Ważniejsze jest zapewnienie niezawodności i ochrony przed uszkodzeniem sprzętu niż absolutna czystość produktu (bo często powietrze nie kontaktuje się z finalnym wyrobem). Przykładowo do zasilania młotów pneumatycznych czy kluczy w warsztacie może wystarczyć klasa 5:6:4 (sporo cząstek i wilgoci dopuszczalne, umiarkowana zawartość oleju). Jednak nawet w ciężkim przemyśle unika się wody w instalacji – jeśli istnieje ryzyko zamarzania czy korozji, stosuje się osuszacze do osiągnięcia np. klasy 4 (punkt rosy +3°C) lub 5 (+7°C). Olej w powietrzu bywa akceptowany, a wręcz w narzędziach pneumatycznych czasem celowo wprowadza się mgłę olejową dla smarowania. Uwaga: w ciężkich warunkach zapylenia (np. kopalnie, huty) konieczne są solidne filtry wstępne na ssaniu sprężarek oraz częste serwisy filtrów, bo powietrze ambientowe jest mocno zanieczyszczone.
  • Lakiernictwo (automotive i inne): W malarniach i lakierniach bardzo istotne jest powietrze bezolejowe i suche, aby na malowanej powierzchni nie powstawały wady (kraterki, pęcherze, „skórka pomarańczy”). Typowe wymaganie dla powietrza do pistoletów lakierniczych to klasa 1:2:1 lub 1:3:1 – czyli brak oleju, punkt rosy np. –20°C lub niżej, i bardzo mało cząstek stałych. Nawet drobina oleju czy wody może zepsuć powłokę lakierniczą, stąd montuje się filtry dokładne i osuszacze adsorpcyjne. To jest przykład sektora, gdzie jakość powietrza przekłada się bezpośrednio na wygląd i trwałość produktu końcowego.

Powyższe przykłady pokazują, że dobór klasy czystości sprężonego powietrza zawsze musi wynikać z wymagań procesu. Branże z produktami spożywczymi, medycznymi czy precyzyjnymi muszą trzymać bardzo wysokie klasy, natomiast do ogólnych zastosowań przemysłowych wystarczą średnie lub niższe klasy, co upraszcza system i obniża koszty.

Jak dobrać odpowiednią klasę czystości sprężonego powietrza?

Dobór właściwej klasy czystości ISO 8573-1 zaczyna się od analizy potrzeb procesu. Należy odpowiedzieć na pytanie: jakie zanieczyszczenia w sprężonym powietrzu są krytyczne dla mojego zastosowania? Oto kluczowe kroki i czynniki do rozważenia:

  • Określenie wymagań procesu: Przeanalizuj, czy sprężone powietrze ma kontakt z produktem lub powierzchnią wrażliwą. Jeśli tak, wymagania będą znacznie wyższe (np. zero oleju dla kontaktu z żywnością, bardzo mało pyłu dla malowania lub elektroniki). Weź pod uwagę standardy branżowe i regulacje – np. w farmacji mogą obowiązywać wytyczne GMP mówiące o konieczności stosowania filtrów sterylnych i bardzo suchego powietrza, a w spożywce normy mówiące o klasie 1:4:1 dla powietrza technologicznego mającego styczność z produktem. Zapisz minimalne akceptowalne klasy dla cząstek, wody, oleju z punktu widzenia jakości wyrobu i bezpieczeństwa.
  • Zalecenia producentów maszyn: Sprawdź dokumentację maszyn i urządzeń zasilanych pneumatycznie. Producenci często podają wymaganą klasę czystości sprężonego powietrza do prawidłowej pracy i utrzymania gwarancji. Np. producent precyzyjnych zaworów może wymagać co najmniej klasy 3 dla cząstek (by cząstki >5 µm nie uszkodziły uszczelnień), a producent osuszacza membranowego – klasy 1 dla oleju (bo obecność oleju zatka membranę). Te wytyczne narzucają dolny limit jakości powietrza, poniżej którego nie można zejść bez ryzyka awarii.
  • Warunki środowiskowe i pracy: Zastanów się nad otoczeniem, w którym pracuje instalacja. Jeśli pomieszczenia są chłodne lub instalacja biegnie na zewnątrz, to punkt rosy powietrza musi być niższy niż najniższa temperatura otoczenia, aby woda nie kondensowała i nie zamarzała w rurociągach (co oznacza konieczność klasy 3 lub 2 dla wody w klimacie umiarkowanym, a nawet 1 w chłodniach). Jeśli powietrze jest używane do oddychania (np. w aparatach oddechowych dla nurków czy w skafandrach), konieczne są dodatkowe normy czystości (np. eliminuje się CO, CO₂ – ale to poza zakresem ISO 8573-1). Dla bardzo zapylonych miejsc być może trzeba zaplanować częstą wymianę filtrów wstępnych. Ustal także maksymalne zużycie sprężonego powietrza – im większy przepływ, tym wydajniejsze (i często większe) muszą być urządzenia do uzdatniania, by utrzymać klasę przy pełnym obciążeniu.
  • Analiza ekonomiczna – nie przesadzaj z klasą: Bardzo ważnym aspektem jest ekonomika. Wyższa klasa czystości oznacza wyższe koszty uzdatniania – potrzebne są bardziej rozbudowane filtry, energochłonne osuszacze adsorpcyjne, częstsza wymiana elementów filtracyjnych itp. Dlatego dobieraj klasę tak wysoką, jak to konieczne, ale nie wyższą. Jeśli np. powietrze służy tylko do przedmuchiwania linii produkcyjnej (bez kontaktu z produktem), nie ma sensu oczyszczać go do poziomu farmaceutycznego 1:2:1 – wystarczy np. 3:4:3, co uzyskamy prostszym systemem. Nadmierna czystość to marnowanie energii i pieniędzy. Często opłaca się zastosować lokalne uzdatnianie: utrzymywać umiarkowaną klasę w całej sieci (co jest tańsze), a tylko przed krytycznym punktem użycia dokonać dodatkowej filtracji/osuszania, by uzyskać ultra czyste powietrze. Na przykład w fabryce spożywczej można rozważyć centralnie klasę 2:4:2, a bezpośrednio przed dyszami kontaktującymi się z żywnością dodać mikrofiltr i jałowy filtr, by uzyskać lokalnie klasę 1:4:1.
  • Kompatybilność z istniejącym systemem: Oceń, co już masz w sprężarkowni i instalacji. Być może sprężarka jest olejowa (smarowana olejem) – wtedy osiągnięcie klasy 1 oleju wymaga koniecznie skutecznych filtrów odolejających i absorpcyjnych. Jeśli sprężarka jest bezolejowa (oil-free), łatwiej o czyste powietrze, ale i tak pewien ślad oleju z otoczenia może się pojawić, więc czasem i tak stosuje się filtr węglowy dla absolutnej pewności przy klasie 1. Sprawdź też, czy obecne osuszacze dają radę (np. typowy osuszacz chłodniczy daje punkt rosy +3°C, czyli klasę 4 – jeśli potrzebujesz klasy 2, trzeba zainwestować w osuszacz adsorpcyjny). Dobór klasy czystości musi iść w parze z planem modernizacji lub doboru urządzeń, które tę klasę zapewnią.

Podsumowując, dobór klasy ISO 8573-1 polega na wyważeniu wymagań procesu i kosztów uzdatniania. Najlepiej zacząć od wymagań krytycznych (produkt, maszyny, przepisy), potem sprawdzić, co jest technicznie potrzebne do ich spełnienia, a na końcu upewnić się, że rozwiązanie jest ekonomicznie uzasadnione. W razie wątpliwości warto konsultować się z dostawcami sprężarek i filtracji – pomogą dobrać optymalną konfigurację. Pamiętajmy, że zbyt niska jakość powietrza grozi awariami i brakami produkcji, a zbyt wyśrubowana jakość to niepotrzebne koszty. Sztuką jest dobrać klasę „w sam raz”.

Urządzenia zapewniające wymaganą klasę czystości

Aby osiągnąć daną klasę czystości powietrza, stosuje się systemy uzdatniania sprężonego powietrza składające się z kilku typów urządzeń. Każde z nich celuje w inny rodzaj zanieczyszczeń, a razem pozwalają sprostać normie ISO 8573-1. Oto najważniejsze elementy:

  • Separatory wody (odwadniacze): Tuż za sprężarką powietrze jest gorące i nasycone wilgocią. Chłodząc je (np. w chłodnicy końcowej albo naturalnie w przewodach), wytrąca się kondensat. Separator cyklonowy wykorzystuje siłę odśrodkową do oddzielenia kropel wody od strumienia powietrza – zwykle montuje się go zaraz za chłodnicą i przed zbiornikiem powietrza. Taki separator (odwadniacz) usunie większość ciekłej wody oraz duże krople oleju i większe cząstki rdzy. Dzięki temu odciąża dalsze etapy. Nie osiąga on wysokiej klasy sam w sobie (typowo pozwala co najwyżej na klasę 6-7 wody, czyli wciąż wilgotne powietrze), ale jest niezbędny jako wstępny etap zabezpieczający osuszacze i filtry przed zalaniem wodą.
  • Osuszacze powietrza: To urządzenia obniżające wilgotność (punkt rosy) do wymaganego poziomu klasy. Do wyboru są różne typy:
    • Osuszacz chłodniczy (refrigeracyjny): schładza powietrze do ok. +3°C, wykraplając wodę, po czym ogrzewa je z powrotem. Zapewnia klasę 4 (PDP +3°C) w typowych warunkach. Jest prosty w działaniu, niedrogi w eksploatacji i wystarczający dla wielu zastosowań przemysłowych, gdzie nie potrzebujemy super suchego powietrza.
    • Osuszacz adsorpcyjny: przepuszcza powietrze przez złoże higroskopijnego materiału (najczęściej sita molekularne lub żel krzemionkowy), które wchłania parę wodną. Może osiągnąć bardzo niskie punkty rosy, nawet –70°C (klasa 1) lub –40°C (klasa 2), w zależności od typu. Występują wersje regenerowane na zimno (bez grzałek, wykorzystujące porcję suchego powietrza do regeneracji złoża) oraz na gorąco (z grzałkami, bardziej energooszczędne przy większych przepływach). Osuszacz adsorpcyjny jest konieczny, jeśli wymagana jest klasa 1–3 dla wody. Trzeba go jednak prawidłowo dobrać do przepływu i regularnie serwisować (wymiana złoża co kilka lat), inaczej nie spełni swojej roli.
    • Osuszacz membranowy: wykorzystuje półprzepuszczalne membrany, przez które wodna para ucieka z przepływającego sprężonego powietrza. Osiąga około klasy 2–4 (często PDP –20°C do –40°C), czyli jest alternatywą dla małych instalacji wymagających suchego powietrza punktowo. Zaletą jest brak zasilania i cicha praca, wadą – dość duży procent powietrza tracony jako tzw. gaz płuczący membranę.
  • Filtry sprężonego powietrza: Filtracja usuwa cząstki stałe i aerozole oleju. W praktyce stosuje się kilka stopni filtrów o różnej dokładności:
    • Filtr wstępny (zgrubny): Montowany na początku (często przed osuszaczem, a na pewno przed filtrem dokładnym). Ma za zadanie wychwycić większe zanieczyszczenia: rdza z rurociągów, pył węglowy z kompresora, krople oleju i wody, owady itd. Typowa dokładność to 5 µm lub 1 µm. Chroni to kolejne, droższe filtry przed zapchaniem. Taki filtr zapewnia czystość może rzędu klasy 3–5 dla cząstek samodzielnie, ale jego główną rolą jest ochrona, a nie osiągnięcie docelowej klasy.
    • Filtr dokładny (odolejający, koalescencyjny): Jego wkład wykonany jest z mikrowłókien zdolnych zatrzymać bardzo drobne cząstki i krople. Działa na zasadzie koalescencji – mikrokrople oleju łączą się w większe i ściekają do odprowadzenia. Taki filtr może mieć dokładność rzędu 0,1 µm, usuwając 99,99% cząstek i aerozoli. W praktyce zapewnia klasę 1–2 dla cząstek i oleju (np. olej poniżej 0,1 mg/m³ przy typowym wkładzie). Montuje się go zazwyczaj za osuszaczem (aby nie był zalewany wodą) i możliwie blisko punktu poboru, jeśli to krytyczne.
    • Filtr węglowy (absorber par oleju): Jest to zazwyczaj wkład z aktywnego węgla, który pochłania pary olejowe i zapachy. Jeśli wymagamy absolutnie bezolejowego powietrza (klasa 1 oleju = 0,01 mg/m³), to sam filtr koalescencyjny może nie wystarczyć, bo usuwa aerozol, ale nie całe opary. Węgiel aktywny uzupełnia ten etap, pochłaniając resztkowe molekuły oleju. Filtr węglowy jest zwykle ostatnim stopniem przed użyciem powietrza w aplikacji wrażliwej (np. przed zaworem napełniającym lek, przed dyszą w kontakcie z żywnością). Trzeba pamiętać, że ma ograniczoną pojemność – okresowo wymienia się wkład węglowy, inaczej przestanie spełniać funkcję.
    • Filtr sterylny: Stosowany rzadziej, tylko tam gdzie wymagane jest usunięcie drobnoustrojów (np. sprężone powietrze do fermentacji, do pakowania aseptycznego, w szpitalach do sprzętu medycznego). Ma medium filtracyjne zatrzymujące bakterie i nawet wirusy (pory ~0,01–0,02 µm). Nie jest ujęty w klasach ISO 8573-1, ale często pojawia się jako dodatkowy wymóg w przemyśle farmaceutycznym i spożywczym po uzyskaniu wymaganych klas cząstek/wody/oleju. Filtr sterylny zawsze montuje się możliwie blisko punktu użycia, aby uniknąć wtórnej kontaminacji za filtrem. Wymaga sterylizacji lub wymiany wkładu w określonych odstępach czasu.
  • Inne elementy systemu uzdatniania: Poza głównymi filtrami i osuszaczami, w układzie dbałości o jakość powietrza stosuje się także:
    • Zbiorniki sprężonego powietrza (receivery): Dzielą się na mokre (przed osuszaniem) i suche (za osuszaczem). Mokry zbiornik pozwala odciążyć osuszacz – schładza powietrze i gromadzi kondensat na dnie (działając jak duży separator grawitacyjny). Suchy zbiornik stabilizuje ciśnienie i daje rezerwę już oczyszczonego powietrza. Regularne odprowadzanie kondensatu ze zbiorników (automatyczne spusty) jest ważne dla utrzymania klasy wody.
    • Osuszacze punktowe i podgrzewacze: W specjalnych sytuacjach, jeśli powietrze po drodze może się wychłodzić poniżej punktu rosy i skroplić wodę, stosuje się podgrzewacze powietrza lub dodatkowe mini-osuszacze przed końcowymi odbiornikami, by zachować suchość. Np. instrumenty pomiarowe na zewnątrz zimą mogą wymagać podgrzanego, suchego powietrza na wejściu.
    • Odprowadzenia kondensatu: Wszystkie separatory i osuszacze produkują kondensat (mieszaninę wody i oleju). Automatyczne dreny kondensatu są niezbędne, by usuwać tę ciecz ze zbiorników, filtrów i separatorów – w przeciwnym razie zebrana woda przedostanie się dalej przy wahaniu przepływu. Kondensat zawierający olej musi być oczyszczony w separatorze oleju od wody przed wylaniem do kanalizacji (to już kwestia ochrony środowiska, ale ważna w systemie sprężonego powietrza).

Jak widać, zapewnienie wysokiej klasy czystości wymaga kilku etapów uzdatniania. Przykładowy system dla klasy 1:2:1 mógłby wyglądać następująco: sprężarka (najlepiej bezolejowa) → chłodnica i separator cyklonowy → mokry zbiornik → osuszacz adsorpcyjny (–40°C) → suchy zbiornik → filtr wstępny 1 µm → filtr dokładny 0,01 µm (koalescencyjny) → filtr węglowy → (ew. filtr sterylny) → punkt odbioru. Do tego na każdym etapie automatyczne spusty kondensatu. Taki zestaw gwarantuje osiągnięcie wymaganej klasy, o ile jest poprawnie zaprojektowany, dobrany wydajnościowo i utrzymywany.

Typowe pułapki i błędy przy interpretacji normy i doborze sprzętu

W praktyce zdarzają się błędy, które powodują, że mimo zastosowania uzdatniania powietrza oczekiwana klasa czystości nie jest osiągana. Oto najczęstsze pułapki oraz wskazówki, jak ich unikać:

  • Niedoszacowanie rozmiaru urządzeń: Częsty błąd to dobranie filtrów lub osuszaczy o zbyt małej przepustowości względem wydatku sprężonego powietrza. W rezultacie przy pełnym przepływie powietrze nie jest dostatecznie osuszone ani przefiltrowane (np. zbyt szybki przepływ przez filtr nie wychwyci cząstek, a osuszacz przeciążony przepuści wilgoć). Jak unikać? – Zawsze sprawdzaj parametry nominalne urządzeń dla swoich warunków (przepływ, ciśnienie, temperatura). Stosuj współczynniki korekcyjne podawane przez producenta. Lepiej mieć pewien zapas wydajności uzdatniaczy, zwłaszcza filtrów (które z czasem nieco zwiększają opory, co zmniejsza przepływ).
  • Zapominanie o utrzymaniu ruchu: Nawet najlepszy filtr nic nie da, jeśli jego wkład jest zużyty lub osuszacz zasycony wilgocią. Błędem jest pozostawienie systemu bez regularnej obsługi. Np. filtr oleju pracujący wiele miesięcy może nasycić się i zacząć przepuszczać olej; osuszacz bez wymiany złoża po kilku latach już nie osiąga –40°C PDP. Jak unikać? – Wprowadź harmonogram serwisowy: okresowa wymiana wkładów filtracyjnych (zgodnie z godzinami pracy lub spadkiem ciśnienia na filtrze), regeneracja lub wymiana materiału osuszacza zgodnie z zaleceniem producenta, regularne sprawdzanie i czyszczenie separatorów, testowanie zaworów spustowych kondensatu. Dobrą praktyką jest też prowadzenie logu jakości powietrza – np. pomiary punktu rosy co miesiąc, testy oleju co kwartał – by wychwycić pogorszenie zanim stanowi problem.
  • Niewłaściwe rozmieszczenie komponentów: Błąd projektowy to zła kolejność lub zbyt duża odległość między elementami uzdatniania a punktem użycia. Jeśli np. super dokładny filtr jest zainstalowany daleko od maszyny, to na długim odcinku rurociągu za filtrem mogą znów pojawić się zanieczyszczenia (np. z korozji rury, z oleju z kompresora wtłoczonego przez by-pass itp.). Jak unikać? – Przestrzegaj właściwej kolejności uzdatniania (zgodnie z poprzednim rozdziałem). Filtry i osuszacz lokuj możliwie blisko strefy odbioru powietrza. Przy krytycznych odbiornikach rozważ punktowe filtry tuż przed samym urządzeniem. Upewnij się, że za filtrami dokładnymi instalacja jest z czystego materiału (np. rury ze stali nierdzewnej lub tworzywa) i była płukana przed użyciem – inaczej brud z montażu trafi do czystego powietrza.
  • Lekceważenie warunków otoczenia: Czasem system jest zaprojektowany na idealne warunki, a rzeczywistość je weryfikuje. Przykładowo osuszacz chłodniczy klasy 4 (+3°C) w upalne, wilgotne dni może nie dać rady zejść do +3°C i powietrze będzie bardziej mokre (gdy temperatura sprężarki przekracza założenia). Albo filtr pracujący w zakurzonej hali będzie zapychał się dwa razy szybciej, niż przewidywano. Jak unikać? – Weź poprawkę na najgorsze przypadki: jeśli zakład jest w klimacie o skrajnych upałach lub mrozach, dobierz osuszacz z zapasem lub rozważ adsorpcyjny. W bardzo zapylonym otoczeniu dodaj dodatkowy filtr wstępny lub częściej sprawdzaj wkłady. Dla sprężarek pracujących na zewnątrz zamontuj porządny filtr ssawny powietrza atmosferycznego (bo co z tego, że potem filtrujemy, jak pół kilo piasku wleci do kompresora na dzień – lepiej temu zapobiec na wlocie).
  • Brak kontroli efektu (testów jakości): Bywa tak, że firma instaluje system uzdatniania i zakłada, że wszystko jest dobrze, ale nigdy nie weryfikuje faktycznej klasy powietrza. To ryzykowne – mogło dojść do błędu, lub z czasem parametry się pogorszyły. Jak unikać? – Prowadź okresowe badania sprężonego powietrza. Dostępne są usługi i zestawy testowe zgodne z ISO 8573 (np. pomiary liczby cząstek, testy punktu rosy, pomiary oleju metodami chromatograficznymi). W branżach krytycznych (farmacja, żywność) wręcz wymagane jest udokumentowanie czystości powietrza w ramach audytów. Regularne testy pozwalają wychwycić np. nieszczelność separatora oleju w kompresorze (skokowy wzrost oleju w powietrzu) albo nieszczelność osuszacza (wilgoć wzrasta). Nie zakładaj, sprawdzaj!
  • Niepełne zrozumienie normy: Niekiedy błędem jest mylne interpretowanie oznaczeń klas lub nieuwzględnienie wszystkich trzech parametrów. Przykład: ktoś mówi „mamy powietrze klasy 1”, ale nie precyzuje czego – może mieć na myśli cząstki, a tymczasem olej jest w klasie 4, co dla niektórych zastosowań jest dyskwalifikujące. Jak unikać? – Zawsze podawaj pełne oznaczenie A:B:C lub przynajmniej te klasy, które są wymagane. Pamiętaj, że klasa 0 nie znaczy „zero zanieczyszczeń” – to klasa specjalna, którą trzeba zdefiniować (np. „0 dla oleju, czyli <0,005 mg/m³, zgodnie z wymaganiem producenta urządzeń”). Upewnij się też, że wszyscy w zespole rozumieją, iż np. klasa 1 oleju wymaga również usunięcia par oleju, a nie tylko instalacji kompresora bezolejowego. Unikaj skrótów myślowych i komunikuj wymagania precyzyjnie.

Zalecenia praktyczne, checklisty i procedury weryfikacji

Na koniec, kilka praktycznych zaleceń ułatwiających zapewnienie odpowiedniej klasy czystości sprężonego powietrza oraz jej utrzymanie w ruchu ciągłym. Poniższą checklistę można wykorzystać jako punkt odniesienia przy projektowaniu i eksploatacji systemu sprężonego powietrza zgodnego z ISO 8573-1:

  1. Analiza wymagań procesu i przepisów: Zidentyfikuj, do czego używane jest sprężone powietrze w Twojej firmie. Określ krytyczne punkty, gdzie powietrze styka się z produktem lub kluczowym urządzeniem. Ustal minimalne klasy czystości (A:B:C) potrzebne, by zapewnić jakość produktu i zgodność z ewentualnymi normami branżowymi. Uwzględnij wymagania klienta lub audytów (np. normy spożywcze, farmaceutyczne, ISO 14644 dla czystych pomieszczeń itp.). Przykład: produkt farmaceutyczny w sterylnym opakowaniu – wymagane powietrze klasy 1:2:1, z filtrem jałowym; zasilanie siłowników w warsztacie – wystarczy klasa 5:7:4.
  2. Ocena stanu obecnego instalacji: Przeprowadź przegląd sprężarkowni i sieci sprężonego powietrza. Spisz, jakie sprężarki są używane (olejowe czy bezolejowe), jakie istnieją osuszacze i filtry, oraz gdzie powietrze jest pobierane. Wykonaj pomiar kontrolny jakości powietrza na głównej linii (lub w kilku punktach): zmierz punkt rosy, zawartość oleju (są dostępne probówki lub elektroniczne czujniki), pobierz próbkę na cząstki. To da wyjściowy obraz (np. okaże się, że obecnie jest 3:4:3). Porównaj to z wymaganiami – zobacz, które parametry trzeba poprawić. Oceń też stan infrastruktury: czy rury nie są zardzewiałe w środku, czy spusty kondensatu działają, czy separatory przy kompresorach nie są zanieczyszczone. Identyfikuj wąskie gardła (np. sprężarka daje zbyt wysoką temperaturę, co przeciąża osuszacz).
  3. Dobór i modernizacja urządzeń uzdatniających: Na podstawie powyższych danych zaplanuj, jakie urządzenia filtracyjne i osuszające są potrzebne, by osiągnąć docelową klasę czystości. Wybierz konkretny model i rozmiar osuszacza (chłodniczy vs adsorpcyjny) zdolny uzyskać wymagany punkt rosy przy Twoim przepływie. Dostosuj zestaw filtrów: filtr wstępny (co najmniej 1–5 µm) przed osuszaczem lub za nim, filtr dokładny (np. 0,01 µm koalescencyjny) do wyłapania oleju/pyłu, filtr węglowy jeśli wymagana klasa 1 oleju, ewentualnie filtr absolutny/sterylny na końcu. Zaplanuj także montaż separatora cyklonowego i zbiornika kondensatu, o ile jeszcze ich brak. Dobierając urządzenia, kieruj się danymi technicznymi: sprawdź, czy przy Twoim ciśnieniu roboczym i przepływie osiągniesz deklarowaną wydajność. Zwróć uwagę na straty ciśnienia na filtrach – zbyt duże spadki mogą wymagać przewymiarowania filtra lub użycia dwóch równolegle. Rozmieszczaj komponenty logicznie: sprężarka → chłodzenie/separacja → osuszanie → filtracja grubo → filtracja dokładna → (ew. adsorpcja oparów) → finalny odbiór. Upewnij się, że projekt uwzględnia także odprowadzenie kondensatu z każdego punktu (separator, zbiornik, osuszacz, filtry). Jeśli nie masz pewności w doborze, skonsultuj się z dostawcą sprężarek lub firmą specjalizującą się w uzdatnianiu – lepiej zawczasu dobrze zaprojektować, niż potem poprawiać.
  4. Instalacja i uruchomienie systemu: Zainstaluj nowe urządzenia zgodnie ze sztuką – pamiętaj o obejściach (bypass) z zaworami do serwisowania filtrów i osuszaczy bez zatrzymywania całej produkcji. Po montażu wykonaj testy odbiorcze: zmierz punkt rosy za osuszaczem, sprawdź szczelność połączeń, upewnij się, że wszystkie spusty kondensatu działają (symuluj napełnienie, sprawdź czy otwierają). Zweryfikuj czystość powietrza w krytycznych punktach – np. zrób test białej chusteczki na wylocie (czy nie ma mgiełki olejowej), zainstaluj tymczasowo czujnik cząstek jeśli to klasa 1 dla pyłu, itp. Skompiluj dokumentację: listę urządzeń z parametrami, harmonogram wymian filtrów, instrukcje obsługi – to wszystko będzie potrzebne w eksploatacji.
  5. Monitorowanie i weryfikacja ciągła: Po wdrożeniu systemu kluczowe jest utrzymanie jakości. Wprowadź procedury weryfikacji: np. codzienne sprawdzanie, czy na manometrach filtrów nie ma nadmiernego spadku ciśnienia (oznaka zapchania), cotygodniowe testy spustów kondensatu (czy wylatuje woda – jeśli nic, może spust zatkany), comiesięczny odczyt punktu rosy (w wielu osuszaczach jest wbudowany higrometr – patrz czy trzyma np. –40°C; jak nie, to sygnał do serwisu). Co kwartał lub według wymagań branży wykonuj oficjalne testy sprężonego powietrza: zlecaj laboratoryjną analizę próbki (szczególnie w branży spożywczej/farmacji – wyniki archiwizuj na potrzeby audytów). Porównuj wyniki z wymaganiami klasy – jeśli zbliżasz się do granic (np. oleju zaczyna być 0,008 mg/m³ przy wymaganiu <0,01), zaplanuj interwencję (wymiana wkładu węglowego). Taka proaktywna kontrola pozwoli uniknąć niespodzianek.
  6. Reagowanie na odstępstwa: Jeśli pomiary wykażą przekroczenie dopuszczalnych wartości (np. nagle punkt rosy skoczył do 0°C, czyli klasa spadła z 2 na 4, lub w próbce wykryto cząstki >5 µm, których nie powinno być), uruchom procedurę wyjaśnienia. Sprawdź najpierw proste przyczyny: czy osuszacz pracuje prawidłowo (może grzałka padła, może złoże nasycone), czy filtr nie jest pęknięty/uszkodzony (czasem O-ring puści i filtr puszcza nieprzefiltrowane powietrze bokiem), czy ktoś nie zrobił obejścia systemu uzdatniania w trakcie awarii i zapomniał zamknąć. Często szybka naprawa (wymiana uszczelki, dosypanie adsorbentu, dokręcenie separatora w kompresorze) rozwiązuje problem. Po usunięciu usterki ponownie zbadaj powietrze, aby potwierdzić powrót do wymaganej klasy. W branżach krytycznych należy też ocenić, czy produkty wytworzone w czasie odstępstwa nie są przypadkiem zagrożone (np. czy nie trzeba ich poddać dodatkowemu testowi lub odrzucić partii – to już element zapewnienia jakości produkcji).

Stosowanie powyższych zaleceń pomoże utrzymać system sprężonego powietrza w ryzach i zapewnić zgodność z normą ISO 8573-1 na co dzień. Pamiętajmy, że klasa czystości sprężonego powietrza to nie tylko formalny wskaźnik – od niej zależą realne rzeczy: trwałość maszyn, jakość produktu, bezpieczeństwo procesu. Regularna uwaga poświęcona temu „czwartemu medium” przemysłowemu przynosi wymierne korzyści w postaci rzadszych przestojów, mniejszej liczby braków produkcyjnych i zadowolenia klientów oraz auditorów. W praktyce, dobrze dobrana i utrzymana klasa czystości powietrza to element kultury prewencyjnej utrzymania ruchu i gwarancja, że układy pneumatyczne będą działać niezawodnie, czysto i bezpiecznie.

Zobacz także:

  1. Siłowniki pneumatyczne – niezastąpiony napęd w automatyce przemysłowej
  2. Instalacja pneumatyczna w warsztacie
  3. Pneumatyczny zawór bezpieczeństwa
  4. Czujnik podciśnienia – jak działa, gdzie go wykorzystasz
  5. Siłownik obrotowy – budowa, zasada działania i zastosowania
  6. Budowa siłownika pneumatycznego
  7. Zwijacz pneumatyczny
  8. Zawór upustowy w pneumatyce
  9. Stacja przygotowania powietrza
  10. Akumulator podciśnienia
  11. Zawór grzybkowy
  12. Siłownik pneumatyczny jednostronnego działania
  13. Sprężone powietrze
  14. Zbiornik na powietrze
  15. Siłownik pneumatyczny teleskopowy
  16. Przepływomierz – zasada działania i dobór
  17. Schemat instalacji pneumatycznej
  18. Pompa podciśnienia
  19. Kable spiralne
  20. Złączki pneumatyczne wtykowe

FAQ: ISO 8573‑1 norma czystości powietrza sprężonego

Co oznacza zapis klasy ISO 8573-1 w formacie A:B:C?

To trzy niezależne klasy: A – cząstki stałe, B – woda (punkt rosy / woda ciekła), C – olej (aerozol + pary). Przykład 1:4:1 oznacza: cząstki klasa 1, woda klasa 4 (PDP ok. +3°C), olej klasa 1.

Czym różni się klasa 0 od klasy 1 i czy „0” oznacza brak zanieczyszczeń?

Klasa 0 nie znaczy „zero”. Oznacza wymagania ostrzejsze niż klasa 1, ale zdefiniowane indywidualnie w specyfikacji (np. dla oleju <0,003 mg/m³). Zawsze trzeba doprecyzować wartości graniczne i metodę weryfikacji.

Jak dobrać klasę czystości do aplikacji, żeby nie przepłacać?

Zacznij od wymagań procesu i producentów maszyn: kontakt z produktem, wrażliwość na olej/wodę/pył, ryzyko kondensacji i zamarzania. Następnie dobierz klasę „w sam raz” i rozważ uzdatnianie lokalne: umiarkowana klasa w sieci + dodatkowe filtry/osuszanie tuż przed krytycznym punktem.

Jakie urządzenia są typowo potrzebne do wysokich klas (np. 1:2:1)?

Zwykle: chłodnica/separator + automatyczne spusty kondensatu, osuszacz (dla klasy 2 często adsorpcyjny), filtr wstępny, filtr koalescencyjny dokładny oraz przy klasie oleju 1 dodatkowo filtr węglowy (na pary oleju). W farmacji/aseptyce dochodzi filtr sterylny przy punkcie użycia.

Jak najczęściej „ucieka” wymagana klasa ISO w praktyce?

Przez niedowymiarowanie filtrów/osuszaczy, brak serwisu (wkłady, złoże), złą kolejność i rozmieszczenie elementów, wtórne zabrudzenie za filtrami, ignorowanie warunków otoczenia oraz brak pomiarów. Najpewniejsze jest wdrożenie harmonogramu UR i regularna weryfikacja: punkt rosy, olej, cząstki (zgodnie z ISO 8573).

5/5 - (1 vote)